Po najlepszym meczu tej rundy rezerwy pokonują na wyjeździe Orzeł Piątkowisko 5:1 (3:0).

Sobotni mecz był bardzo ważny w kontekście walki o utrzymanie. Zawodnicy doskonale zdawali sobie z tego sprawę i nie trzeba było ich dodatkowo motywować. Uwidocznione zostało to od samego początku meczu gdyż to nasi zawodnicy narzucili rywalom swój styl gry. Na znakomicie przygotowanej murawie piłka wędrowała od nogi do nogi graczy w niebieskich strojach. Widać było, że gra w końcu sprawia radość naszym graczom, co szybko przełożyło się na zdobycz bramkową. Już w piątej minucie otworzyliśmy wynik meczu. Świetny przerzut Adama Wróblewskiego z lewej strony na prawo do Łukasza Modranki. Piłka minęła obrońców gości, nasz skrzydłowy uderzył z powietrza lekko, ale bardzo precyzyjnie, nie dając golkiperowi gospodarzy żadnych szans na skuteczną interwencję. Chwilę później mogło być 2:0. Po wrzutce z rzutu rożnego piłka w zamieszaniu spadła pod nogi Kamila Porosa, jednak jego strzał został zablokowany. Chwilę później udało nam się już jednak podwyższyć prowadzenie. Kolejna świetna akcja naszej drużyny. Piłka wyprowadzona przez stoperów trafiła do Bartka Krogulca, ten wypuścił na skrzydle Kubę Mateckiego, który wszedł w pole karne i dograł do kompletnie niepilnowanego Tomka Włoskowicza. Napastnik Zawiszy miał wystarczająco czasu aby przyjąć piłkę i uderzyć w krótki róg bramki Orła. Rezerwy nie zamierzały poprzestać na dwubramkowym prowadzeniu, jednak zmarnowaliśmy kilka niezłych szans na trzeciego gola. Najlepszą miał Adam Wróblewski, który po dwójkowej akcji z Sylwestrem Paczesiem wpadł z lewej strony w pole karne. Zamiast dogrywać, zdecydował się na uderzenie, które trafiło tylko w boczną siatkę. W 30 min. udało się ponownie skierować piłkę do siatki. Świetnie prostopadłe zagranie Bartka Krogulca do Tomka Włoskowicza, który wyszedł sam na sam z golkiperem miejscowych i bez problemu go pokonał. Do przerwy prowadziliśmy 3:0 i przez całą pierwszą odsłonę gra była toczona pod nasze dyktando.

Podobnie wyglądało to w drugiej połowie. Powinniśmy szybko podwyższyć prowadzenie, jednak zawodziła skuteczność. Najlepszą okazję miał Bartek Krogulec, który w sytuacji sam na sam strzelił zbyt lekko, umożliwiając skuteczną interwencję bramkarzowi z Piątkowiska. W 68 min. wyciągnęliśmy rękę do gospodarzy. W polu karnym sfaulowany został napastnik Orła i sędzia odgwizdał "jedenastkę", którą rywale wykonali perfekcyjnie. Damian Król nie miał żadnych szans na obronę. Nasz zespół szybko otrząsnął się i w dalszym ciągu to my dyktowaliśmy warunki. Szybko dało to kolejną bramkę. W polu karnym znalazł się Tomek Włoskowicz, który wyłożył piłkę Łukaszowi Modrance. Ten po raz kolejny uderzył lekko ale bardzo precyzyjnie i prowadziliśmy już 4:1. Dziesięć minut później było już 5:1. Tym razem solową akcję przeprowadził Konrad Stępniewski, który wrzucił piłkę bardzo mocno na długi słupek. Tam był Sylwek Pacześ, który głową skierował ją do siatki. W ostatnich sekundach mieliśmy idealną sytuację na 6:1. Trzech naszych zawodników znalazło się naprzeciw golkipera miejscowych. Z piłką biegł Łukasz Modranka. Nie dogrywał do kolegów, postanowił sam spróbować szczęścia, jednak strzał lewą nogą minimalnie minął prawy słupek bramki gospodarzy. Chwilę później sędzia zakończył zawody.

Tak grające rezerwy chciałoby się oglądać zawsze. W naszym zespole nie było słabych ogniw, widać było ogromne zaangażowanie każdego z zawodników, co przełożyło się na ostateczny wynik. Co więcej zwycięstwo odniesione było własnymi siłami bo kolejny raz zespół rezerw nie został wzmocniony zawodnikami pierwszej drużyny. Co prawda na boisku zameldował się Bartek Krogulec, ale zawodnik ten zbyt wiele minut w pierwszym zespole w tej rundzie nie rozegrał. Dzięki porażce Burzy Pawlikowice w chwili obecnej mamy siedem punktów przewagi nad strefą spadkową. Zespoły pod kreską mają jednak jeden mecz mniej od Zawiszy II. Kluczowy mecz już w kolejną sobotę. O godz. 15 zmierzymy się na własnym stadionie właśnie z Burzą. Zwycięstwo, niezależnie od innych rezultatów, da nam pewne utrzymanie. 

Orzeł Piątkowisko - Zawisza II Rzgów 1:5 (0:3)

Bramki dla Zawiszy: Łukasz Modranka 5', 70'; Tomasz Włoskowicz 14', 30'; Sylwester Pacześ 80'

Skład: Król - Matecki ż (Tyl 85'), Poros (k), Janasiak, Pacześ - Modranka, Jędrzejewski, Krogulec, K. Stępniewski, Wróblewski - Włoskowicz (Mateusz Gałek 80')

Rezerwowy: Michał Gałek