W końcu doczekaliśmy się pierwszego zwycięstwa rezerw na własnym stadionie. Po meczu pełnym walki gromimy Iskrę Dobroń 6:0.

Z powodu opadów śniegu z deszczem w nocy nie było pewne, czy spotkanie dojdzie do skutku. Sędziowie po zapoznaniu się ze stanem murawy pozwolili jednak na grę. Na boisku mieliśmy kilka dużych kałuż, które po kilkunastu minutach zamieniły się w place z błotem. Od początku oba zespoły nie mogły za bardzo odnaleźć się w tych ciężkich warunkach. Zawodnicy popełniali sporo błędów, często również problemy sprawiała sama futbolówka, która zatrzymywała się w wodzie. Jako pierwsi groźną akcję przeprowadzili jednak zawodnicy Zawiszy. Przed szansą na pierwszego gola stanął Nikolas Karczewski, jednak jego uderzenie z szesnastego metra o centymetry minęło prawy słupek bramki Iskry. Chwilę później to goście mogli prowadzić. Do wrzutki wyszedł Michał Gałek, jednak śliska piłka wypadła mu z rąk, na szczęście futbolówkę zebrali nasi obrońcy i zażegnali niebezpieczeństwo. W końcówce pierwszej połowy nasi gracze włączyli piąty bieg, co zaowocowało dwoma golami, oba autorstwa Arkadiusza Benduskiego. Najpierw lewoskrzydłowy przedarł się swoją stroną, wyszedł sam na sam z bramkarzem rywali i bez problemów go pokonał. Chwilę później drugą stroną ruszył Sylwester Pacześ, dośrodkował na długi słupek, tam znalazł się Benduski i podwyższył prowadzenie. Druga odsłona zaczęła się od lekkiej przewagi graczy z Dobronia, jednak dość szybko zniechęciliśmy ich do dalszych starań. Po wrzutce z prawej strony strzelać próbował Benduski. Nieczyste uderzenie zamieniło się jednak w kapitalne podanie, gdyż piłka spadła wprost pod nogi Mateusza Kuśmirowskiego, który nie miał problemów z trafieniem do siatki. Przy stanie 3:0 rywale stworzyli sobie trzy dogodne sytuacje. Przy pierwszej z nich dobrze zachował się Michał Gałek, broniąc groźny strzał. W kolejnych dwóch przyjezdni nieznacznie się mylili, raz z głowy i raz po strzale z woleja. Co nie udało się zawodnikom z Dobronia, powiodło się naszym graczom. Bardzo dobrą akcję lewym skrzydłem zainicjowal wprowadzony Tomasz Włoskowicz, który minął rywali i wyłożył piłkę idealnie na nogę Rafała Kujawskiego. Ten strzelił z kilku metrów i dał nam czwartego gola. W samej końcówce błysnął Nikolas Karczewski, który w ciągu dwóch minut dwukrotnie trafił do siatki, ustalając wynik na 6:0. Po kilku meczach, gdy przeważaliśmy, i nie potrafiliśmy udokumentować tego w postaci bramek, w końcu udało się zwyciężyć, i to od razu tak wysoko. Oby był to dobry prognostyk przed ostatnim występem. Czeka nas jeszcze wyjazdowy mecz z AKS SMS Łódź. Dzień wcześniej, w piątek, ustalony jest również sparing z Konstantynowską Akademią Sportu. Jako, że pierwszy zespół zakończył już rundę, część graczy Michała Osińskiego wystąpi jeszcze przy ul. Milionowej. Pozostała grupa zagra w piątkowej grze kontrolnej.

 

Zawisza II Rzgów - Iskra Dobroń 6:0 (2:0)

Bramki: Arkadiusz Benduski 41', 44'; Mateusz Kuśmirowski 51', Rafał Kujawski 80', Nikolas Karczewski 87', 89'

Skład: Michał Gałek - Jakub Matecki, Kamil Poros (k), Bartłomiej Janasiak, Damian Kołaciński (Damian Agatka 82') - Sylwester Pacześ (Tomasz Włoskowicz 76'), Mateusz Kuśmirowski, Dawid Jędrzejewski, Rafał Kujawski, Arkadiusz Benduski (Michał Abramczyk 66') - Nikolas Karczewski

Rezerwowy: Adrian Owczarek