Powiększenie ligi okręgowej do 18 drużyn nie dojdzie jednak do skutku, w nowym sezonie w tej klasie zagra ponownie 16 ekip.

17 lipca ŁZPN piłki nożnej na spotkaniu z drużynami okręgówki poinformował, że w sezonie 2018/19 liga ta będzie liczyła 18 drużyn. W związku z tą decyzją, przy zielonym stoliku miały się utrzymać ekipy GKS-u Bedlno i drugiego, bliżej nieznanego spadkowicza. Po zakończeniu rozgrywek na ostatnim miejscu znalazł się wprawdzie Włókniarz Konstantynów Łódzki, jednak błędy kierownictwa Orła Parzęczew (występ nieuprawnionych zawodników w kilku meczach) spowodowały, że to właśnie ten zespół powinien spaść z ligi kosztem ekipy z "Kanzasu". Zaledwie kilka dni po tej informacji w mediach pojawiła się wiadomość, jakoby GKS Bedlno miał dostać zgodę na przeniesienie do okręgu skierniewickiego. Po opublikowaniu terminarzy OZPN Skierniewice, byliśmy już w 100% pewni, że taki transfer będzie miał miejsce, znajdując drużynę z powiatu kutnowskiego w składzie tamtejszej klasy A. ŁZPN miał zatem nie lada problem, gdyż skład ligi okręgowej zmniejszył się do 17 ekip. Wiązało się to albo z koniecznością rozegrania baraży o wolne miejsce, albo z pauzowaniem jednej drużyny w każdej kolejce. W dniu dzisiejszym dowiedzieliśmy się jednak, że do rozgrywek nie przystąpi Górnik Łęczyca. Jeden z najbardziej zasłużonych klubów w województwie nie jest w stanie skompletować odpowiedniej kadry, i postanowił nie serwować kibicom podobnych wrażeń, jak chociażby w poprzednim sezonie przedstawiciele IV ligi Zjednoczeni Bełchatów i Zawisza Pajęczno, które prześcigały się w rekordowych porażkach. Z jednej strony taką decyzję należy uszanować, z drugiej ciężko uwierzyć, że w tak dużym mieście jak Łęczyca nie można znaleźć 20 ludzi do gry na poziomie okręgówki. Tym samym wracamy do 16-zespołowej ligi, a ŁZPN ma w najbliższych dniach przygotować nowy terminarz rozgrywek. Miejmy nadzieję, że to ostatnie niespodzianki, i już niebawem poznamy ostateczny harmonogram gier na sezon 2018/19, którego start zbliża się wielkimi krokami.