Wszystkie trzy nasze zespoły seniorskie zanotowały w miniony weekend zwycięstwa w swoich meczach. 

Siódme ligowe zwycięstwo odniosła drużyna prowadzona przez trenera Michała Osińskiego. Tym razem nie dali oni najmniejszych szans Włókniarzowi Konstantynów. Wynik co prawda ostatecznie jest dosyć niski, jak na boiskowe wydarzenia. Bo tak naprawdę gdyby Zawisza wygrał różnicą minimum 5-6 bramek to też nikt nie mógłby powiedzieć, że to niesprawiedliwy wynik. W tym dniu szwankowała jednak skuteczność czego wynikiem były tylko 2 zdobyte gole. Najbliższa 10 kolejka to także mecz wyjazdowy, tym razem do Głowna na mecz z tamtejszą Stalą, która obecnie zajmuje z 16 punktami 6 lokatę w tabeli. 

Włókniarz Konstantynów - Zawisza Rzgów 0:2 (0:1)

Bramki: Rafał Kujawski, Damian Marcioch


W odpowiednim momencie obudził się zespół rezerw, który dopiero w 7 kolejce odniósł pierwsze ligowe zwycięstwo. Dzięki temu udało się im opuścić strefę spadkową, a do ostatniego rywala zajmującego 6 miejsce tracą już tylko 3 punkty. Jednak w następnym meczu o punkty będzie bardzo ciężko bowiem zagramy na wyjeździe z aktualnym wiceliderem tabeli AMII Nowosolna Łódź. Najbliżsi rywale, razem z GLKS-em Dłutów, do tej pory odnieśli same zwycięstwa ustępując dłutowianom tylko mniejszą liczbą strzelonych goli. Liczymy jednak po cichu na małą niespodziankę, gdyż jak to w piłce często bywa drużyna skazana teoretycznie na porażkę bardzo często potrafi urwać punkty silniejszej drużynie. 

Zawisza II Rzgów - Jutrzenka Bychlew 3:1 

Bramki: Tomasz Włoskowicz x2, Dawid Jędrzejewski


Tradycyjnie opis meczu dziewczyn z Zawiszy Fiero pochodzi z oficjalnego profilu na facebooku:

"Z Łęczycy 3 punkty :)
Z formą na mecz z Górnikiem Łęczyca wycelowałyśmy jak fotograf z kadrem z meczu :)
Najpierw Sadowska Joanna trafiła szóstkę i rolę bramkarki, a chwilę później koleżanki z defensywy testowały jej umiejętności. Jeśli chodzi o celność strzałów na bramkę, to bliższe były zdecydowanie stoperki celujące do własnej bramki niż napastniczki celujące do bramki przeciwnej.
W końcu niemoc strzelecką zespołu przełamała Oliwia Jardzioch, która huknęła swoją pierwszą ligową bramkę. Za ciosem poszła Natalia Popowska i wreszcie była nadzieja na spokojne granie i oszczędzanie sił. Ale, ale... Górniczki wolały biegać, rozgrywać, kontrować i ogólnie grać w piłkę nożną i zdobywać bramki, co niestety im się udało. 
W przerwie Trener zastosował najnowocześniejsze metody coachingowe i już po chwili był remis 2:2. I tu znowu cała odpowiedzialność spadła na defensorki, które wysłały Patrycja Drożdżewicz z misją w pole karne przeciwniczek. Misja zakończyła się sukcesem, a Popek dorzuciła jeszcze trzecią i czwartą bramkę. Wynik końcowy 5:2 dla nas, chociaż w końcówce to pod naszą bramką dużo się działo, a Asia wyłapywała co tylko leciało :)
Skład:
Sadowska Joanna - Last Action Hero
Ilona Kapusta - Strażnik Teksasu
Ewa Szmitka - Ostatni Mohikanin
Patrycja Drożdżewicz - Krucjata Bourne'a
Oliwia Jardzioch - Harry Potter i Czara Ognia
Roksana Roksi Oraczewska - Zaginiony w akcji
Natalia Popowska - Kiler
Martyna Robaszkiewicz - Rocky Balboa
Agnieszka Jarczak - Pocahontas
Ewa Tyll - Deadpool
Mariola - Mustang z Dzikiej Doliny
Kinga Kacperska - Wejście smoka
Sztab: Stanisław Czapnik - Coach, Kamila Włodarczyk - Foto-Amator :)"

Górnik Łęczyca - Zawisza Fiero Rzgów 2:5

Bramki: Oliwia Jardzioch, Natalia Popowska x3, Patrycja Drożdzewicz