Przed nami przedostatnie już spotkanie ligowe rundy jesiennej, tym razem gościć będziemy na boisku Zjednoczonych Stryków.

Naszym przeciwnikiem będzie drużyna od wielu ostatnich lat uważana za jedną z silniejszych w IV lidze. Jak na razie jednak Zjednoczeni nie zaliczą obecnej rundy do w pełni udanych. Przeplatają oni dobre mecze z tymi mniej udanymi, stając się drużyną środka tabeli, a w rzeczywistości ligowym średniakiem. Mimo, że bilans spotkań na własnym obiekcie jest całkiem niezły, o tyle w meczach wyjazdowych nie wiedzie się im już najlepiej. W swoich szeregach mają kilku bardzo doświadczonych zawodników, jak choćby dobrze znanego w Rzgowie Michała Buchowicza. W ostatnim swoim spotkaniu na własnym stadionie pokonali Zawiszę Pajęczno 2-0. Na uwagę zasługuje też bilans bramkowy gospodarzy środowego spotkania, a szczególnie mała ilość strzelonych bramek. Do tej pory udało się im pokonać bramkarza rywali tylko 19 razy przy naszych 35 zdobytych bramkach. Najlepszy strzelec Zjednoczonych zaliczył 5 bramek. Dla równowagi i ścisłości należy dodać także, że pod względem straconych bramek na własnym boisku zajmują drugie miejsce wśród zespołów IV ligi, do tej pory stracili ich tylko 6.

Nasza drużyna, podbudowana dwoma zwycięstwami z rzędu, jedzie do Strykowa po kolejne punkty. Widmo nerwowych końcówek odeszło lekko w zapomnienie, a i z naszą skutecznością w ostatnich spotkaniach nie jest źle. Czy wystarczy to na dobrze poukładaną defensywę Zjednoczonych? Przekonamy się już niedługo. Przed pierwszym gwizdkiem wydaje się, że małą przewagę mają nasi zawodnicy, gdyż odpoczywali o jeden dzień więcej od Strykowian (Zjednoczeni ostatnie spotkanie rozegrali w niedzielę z Widzewem). Szkoda, że w meczu tym nie będziemy mogli liczyć na nigdy nieodstawiającego nogi Huberta Rechcińskiego, który pauzuje za nadmiar żółtych kartek. Pozostali zawodnicy, łącznie z najlepszym do tej pory strzelcem IV ligi - Łukaszem Wiśniewskim są gotowi do gry. Początek spotkania wyznaczono na godzinę 13.30.